Lubię gotować, a skoro jestem na diecie to pewnych rzeczy w mojej kuchni nie będzie.
Lubię jeść kolorowo, lubię jak na talerzu jest bogato, jak oko się cieszy :)
To kilka moich obiadów, mniam wszystkie bym znowu zjadła
Dziś prosty przepis, pierś z kurczaka w marynacie miodowo-musztardowej
Składniki to:
piersi ;)
olej,
miód,
musztarda,
przyprawy jakie lubicie, ja daję trochę soli i pieprzu
Nie napisałam dokładnie czego ile daję, bo tak naprawdę to robię na oko.
Ja lubię więcej miodu, m. (mąż mój najdroższy) musztardy.
Gdy wymieszacie składniki na marynatę, spróbujcie jej czy smak Wam odpowiada, potem wkładacie piersi.
Dobrze jak poleżą trochę, najlepiej parę godzin albo na noc.
Moja zamarynowana pierś wygląda tak
zawijam w folię razem z moim pomocnikiem ;)
dla m. oczywiście dodatek w postaci pieczonych ziemniaków
Piekarnik 200st, ok 40 min
wersja dla m.
wersja dla mnie :)
Pierś jest przepyszna. Polecam!
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
Wszyscy mówią tylko o jednym ;)
Zaczęło się od tego, że pewna kobieta postanowiła napisać książkę o czymś o czym się nie mówi, o TYM co każdy robi, ale nie ma śmiałości o TYM rozmawiać.
Większość kobiet zarywała noce, z wypiekami na twarzy aby przeczytać TĄ książkę.
Mowa oczywiście o Grey'u.
Ach co tam piszą, o mamo, okazuje się, że większość z nas ma ''nudne'' i ''monotonne'' życie seksualne, że aby poczuć satysfakcję nie powinniśmy iść do sex shopu ale do Castoramy.
Na pewno ponad rok broniłam się przed tą książką, ale w końcu nadszedł ten dzień.
Czy żałuję, że przeczytałam? Hm, nie. Ale tylko i wyłącznie z tego powodu, że wiem o czym wszysycy mówią. Początkowo książka ma fajny klimat, czuć napięcie, ciekawi nas co będzie dalej.
Niestety gdy następuje to dalej, to już tak fajnie nie jest. Może jestem pruderyjna, ale sceny intymne w całej serii o Grey'u dla mnie są niesmaczne, a po jakimś czasie po prostu nudne. Doszło do tego, że takowe sceny po prostu omijałam i pewnie jak się domyślacie za wiele do czytania nie miałam ;)
To nie jest tak, że książek erotycznych nie lubię czy nie posiadam.
Wręcz przeciwnie, przeczytałam ich trochę i parę z nich chciałam wyszczególnić.
Baw mnie Kent Alison
pod prysznicem, na blacie, na imprezie, w biurze, bardzo pikantnie ;)
Katee Robert:
Szczęśliwa zamiana - ona chce uwieść swojego pracodawcę, lecz wchodzi do łóżka jego brata ;)
Szcęśliwe poszukiwania - prowadzenie samochodu podczas seksu? Dla bohaterów wszystko jest możliwe
Szczęśliwa przegrana - ona dochodzi od samego pocałunku. Ta część dla mnie była najgorsza, aczkolwiek fajnie się czytało.
Wszystkie smaki namiętności Lilli Feisty
ta książka rozgrzeje Was do czerwoności, już nigdy nie spojrzycie tak samo na akcesoria kuchenne ;)
Mroczny sekret Marina Anderson
wielu rzeczy człowiek w swoim życiu żałuje i przeczytanie tej książki jest jedną z nich, jest obrzydliwa, brudna, niesmaczna i na pewno kontrowersyjna.
W skrócie: główna bohaterka dostaje pracę jako asystentka amerykańskiej gwiazdy filmowej. Gwiazda nie może się zdecydować z kim woli się bzykać non stop, czy z mężem czy ze swoim przyrodnim bratem.
Gdy na scenę (nieprzypadkowo) wchodzi asystenkta, wszyscy chcą to robić z nią. I w końcu robią, nawet jednocześnie.
Na rynku pełno jest teraz książek tego typu, aczkolwiek ja trzymam się z daleka od pozycji bliźniaczo brzmiących jak Grey.
Jeżeli znacie jakieś pikantne i niebanalne książki z gorącym romansem w tle, to piszcie. Chętnie przeczytam :)
Pozdrawiam i życzę miłego dnia
Większość kobiet zarywała noce, z wypiekami na twarzy aby przeczytać TĄ książkę.
Mowa oczywiście o Grey'u.
Ach co tam piszą, o mamo, okazuje się, że większość z nas ma ''nudne'' i ''monotonne'' życie seksualne, że aby poczuć satysfakcję nie powinniśmy iść do sex shopu ale do Castoramy.
Na pewno ponad rok broniłam się przed tą książką, ale w końcu nadszedł ten dzień.
Czy żałuję, że przeczytałam? Hm, nie. Ale tylko i wyłącznie z tego powodu, że wiem o czym wszysycy mówią. Początkowo książka ma fajny klimat, czuć napięcie, ciekawi nas co będzie dalej.
Niestety gdy następuje to dalej, to już tak fajnie nie jest. Może jestem pruderyjna, ale sceny intymne w całej serii o Grey'u dla mnie są niesmaczne, a po jakimś czasie po prostu nudne. Doszło do tego, że takowe sceny po prostu omijałam i pewnie jak się domyślacie za wiele do czytania nie miałam ;)
To nie jest tak, że książek erotycznych nie lubię czy nie posiadam.
Wręcz przeciwnie, przeczytałam ich trochę i parę z nich chciałam wyszczególnić.
Baw mnie Kent Alison
pod prysznicem, na blacie, na imprezie, w biurze, bardzo pikantnie ;)
Katee Robert:
Szczęśliwa zamiana - ona chce uwieść swojego pracodawcę, lecz wchodzi do łóżka jego brata ;)
Szcęśliwe poszukiwania - prowadzenie samochodu podczas seksu? Dla bohaterów wszystko jest możliwe
Szczęśliwa przegrana - ona dochodzi od samego pocałunku. Ta część dla mnie była najgorsza, aczkolwiek fajnie się czytało.
Wszystkie smaki namiętności Lilli Feisty
ta książka rozgrzeje Was do czerwoności, już nigdy nie spojrzycie tak samo na akcesoria kuchenne ;)
Mroczny sekret Marina Anderson
wielu rzeczy człowiek w swoim życiu żałuje i przeczytanie tej książki jest jedną z nich, jest obrzydliwa, brudna, niesmaczna i na pewno kontrowersyjna.
W skrócie: główna bohaterka dostaje pracę jako asystentka amerykańskiej gwiazdy filmowej. Gwiazda nie może się zdecydować z kim woli się bzykać non stop, czy z mężem czy ze swoim przyrodnim bratem.
Gdy na scenę (nieprzypadkowo) wchodzi asystenkta, wszyscy chcą to robić z nią. I w końcu robią, nawet jednocześnie.
Na rynku pełno jest teraz książek tego typu, aczkolwiek ja trzymam się z daleka od pozycji bliźniaczo brzmiących jak Grey.
Jeżeli znacie jakieś pikantne i niebanalne książki z gorącym romansem w tle, to piszcie. Chętnie przeczytam :)
Pozdrawiam i życzę miłego dnia
piątek, 25 kwietnia 2014
No i stało się, nadszedł TEN DZIEŃ w którym dałam się namówić na założenie bloga.
O zgrozo, JA, która milion razy musi pomyśleć zanim coś napisze, potem sprawdzić dziesięć razy czy nie ma błędów; JA, która boi się nieuzasadnionej krytyki; JA, która jak coś napisze, to i tak potem żałuje, chce napisać w inny sposób.
Jednak presja społeczeństwa jest ogromna ;) I to ona wygrała.
Oczywiście teraz mam mnóstwo pomysłów od czego zacząć, jednak żaden nie wydaje mi się odpowiedni.
Więc chciałabym zacząć bez zbędnych fanfarów :
WITAM Cię Drogi Czytelniku
O zgrozo, JA, która milion razy musi pomyśleć zanim coś napisze, potem sprawdzić dziesięć razy czy nie ma błędów; JA, która boi się nieuzasadnionej krytyki; JA, która jak coś napisze, to i tak potem żałuje, chce napisać w inny sposób.
Jednak presja społeczeństwa jest ogromna ;) I to ona wygrała.
Oczywiście teraz mam mnóstwo pomysłów od czego zacząć, jednak żaden nie wydaje mi się odpowiedni.
Więc chciałabym zacząć bez zbędnych fanfarów :
WITAM Cię Drogi Czytelniku
i zapraszam do mojego świata :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)