Odkąd jadłam ją pierwszy raz, śni mi się po nocach...
Mowa o potrawie z kurczaka zwanej
Chicken korma, czyli po prostu kurczak korma
Przeszukałam chyba pół internetu w znalezieniu przepisu idealnego i prostego a przede wszystkim zawierającego te rzeczy, które mam w lodówce ;)
Niestety w każdym przepisie jest pełno przypraw, których nie posiadam (kurkuma, kumin itp) oraz migdały (również brak).
Więc postanowiłam zrobić coś po swojemu. Wyszło przepysznie!
Podaje składniki:
2 piersi z kurczaka
1 puszka mleka kokosowego
przyprawa curry
pasta curry
wiórki kokosowe
vegeta
pieprz
Zaczęłam od przygotowania kurczaka. Pokroiłam, doprawiłam vegetą, pieprzem, zalałam małą ilością mleka kokosowego, dodałam garść wiórek, odstawiłam na jakieś 10-15 min.
Następnie rozgrzałam patęlnię, oliwa (zawsze używam oliwy), na to kurak. Ładnie sobie podsmażam, gdy kurczak nie jest już surowy, zalewam resztą mleka kokosowego. I wtedy już wszystko zależy od Waszych upodobań. Ja dodałam łyżeczkę pasty curry i dużo wiórek kokosowych.
Potrawa już wcześniej nabiera lekko żółtego koloru przez przyprawę curry.
Wszystko ładnie mieszamy, próbujemy, doprawiamy.
Dla mnie oczywiście najlepiej taki sos podawać z ryżem.
Oto jak potrawa prezentuje się na patelni, musicie mi wybaczyć, bo wyszło tak pyszne, że nie zdążyłam zrobić zdjęcia na talerzu.
SMACZNEGO!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz